Post

Ta koszulka, którą sprzedaje Express, nie jest dobra.

Ostatnio natknęliśmy się na koszulkę sprzedawaną przez markę "Express" i mamy coś do powiedzenia na jej temat.

Na koszulce widnieje napis:

"I Have No Drinking Problem.
Piję, upijam się, przewracam się.
No Problem."

Hej Express, my rzeczywiście mamy problem. Jeden z alkoholem, a drugi z tą koszulką.

Alkohol to poważna sprawa, rujnuje życie, rodziny i domy w całym kraju, a ta koszulka nie jest w porządku. Są wśród nas tacy, którzy naprawdę ŻYJĄ w tej koszulce i zazwyczaj nie wyglądamy tak dobrze, jak ta modelka. Codziennie z problemem alkoholowym zmaga się 15 milionów ludzi. Alkohol jest najpopularniejszym narkotykiem na świecie i bez względu na to, jak różni są ludzie, alkoholizm dotyka nas wszystkich w ten sam sposób. W skali globalnej około czterech procent zgonów jest spowodowanych alkoholem, czyli zabija więcej osób niż AIDS.

Stygmat jest żywy

Jakie przesłanie wysyłamy, gdy społeczeństwo gloryfikuje takie problemy? Czy uważają, że naśmiewanie się z tego typu problemów lub ich normalizowanie na koszulce jest w porządku? Ile osób kupiłoby tę koszulkę, gdyby pokazano na niej modelkę, która sama kupuje butelkę alkoholu, zabiera ją do domu, a następnie upada i mdleje? Ten problem codziennie odbiera ludziom życie. W Stanach Zjednoczonych ponad 15 milionów ludzi zmaga się z zaburzeniami spowodowanymi używaniem alkoholu, ale mniej niż osiem procent z nich poddaje się leczeniu. To jest osiem procent. Piętno związane z prośbą o pomoc i podjęciem leczenia jest wciąż żywe. Ponad 65 milionów Amerykanów zgłosiło, że w ciągu ostatniego miesiąca zdarzyło im się pić w nadmiernych ilościach, co stanowi ponad 40 procent wszystkich osób obecnie spożywających alkohol.

Jeden z użytkowników Facebooka postanowił nawet napisać list otwarty do firmy:

Nazywam się Sarah Ordo. Jestem autorką książki "Sober as Fuck". Jestem 29-latką, która miała/ma rzeczywisty problem z piciem. Problem, który zniszczył większość mojego okresu nastoletniego i większość mojego dwudziestolecia. Problem, który sprawił, że moja matka nie spała całą noc, co noc dzwoniła do mnie, zastanawiając się, gdzie jestem i czy żyję przez ponad dekadę. Problem, który sprawił, że wielokrotniewręczano rodzicommoje martwe ciało na ganku. Problem, który doprowadził do zniszczenia związków i przyjaźni. Problem, który doprowadził do krwawych ran, lekkomyślnych błędów i niebezpiecznych sytuacji niezliczoną ilość razy. Problem, który doprowadził mnie na dno tak niskie, że rzeczy, które mi się przytrafiły, kiedy byłam nieprzytomna, są rzeczami, przez które nie chciałabym, żeby musiała przechodzić jakakolwiek kobieta. Problem, przez który trzy lata temu wylądowałam na izbie przyjęć, podłączona do większej liczby kroplówek i czujników, niż jestem w stanie zliczyć. Problem, który prawie zniszczył mi WSZYSTKO. Problem, który prawie odebrał mi ŻYCIE.

Wpływ mediów

W dobie dzisiejszych mediów jesteśmy przesyceni obrazami i komunikatami, które mają wpływać na nasze postawy, a często chcą nam sprzedać "styl życia" oparty na wyidealizowanym obrazie tego, jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy używali ich produktów. Gdyby modelka pokazała, co tak naprawdę jest napisane na koszulce, może niektórzy zrozumieliby naturę tej postępującej choroby, która jest gloryfikowana i sprzedawana na koszulce.

Ponadto istnieje jeszcze jeden rodzaj gloryfikacji alkoholu - postawy naszych rodzin i przyjaciół, które rzeczywiście normalizują nadużywanie substancji pod wpływem mediów. Są ludzie, którym używanie alkoholu kojarzy się z zabawą i podnieceniem. Owszem, dla niektórych alkoholików alkohol był przez pewien czas ekscytujący, ale skończyło się to w ciemnym i rozpaczliwym miejscu, a dla niektórych łączy się z krótkimi spotkaniami bliskimi śmierci.

Gloryfikacja alkoholu tworzy nierealistyczne wyobrażenie o jego roli w szczęśliwym i udanym życiu. Alkohol zabija ludzi, a gloryfikacja tego zjawiska musi się zmienić.